Nikon D4

Jak zapewne wszyscy wiedzą, era topowego D3 wraz z młodszymi braćmi, minęła 6 stycznia. Nadeszło nowe cudowne dziecko ze stajni Nikon’a D4. Tak więc nowe przekracza granice (mam nadzieję, czasy żelaznej granicy, skończyły się w raz z naszym dzieciństwem).

źródło: dpreview.com

Mamy zatem (ochotę wypróbować to cudo):

  • szybkostrzelność 10 klatek na sekundę, a nawet 11 jeżeli zrezygnujemy ze śledzenia AF
    znaczy się o 1 fps lepiej niż D3 i D3s (D3x przegania żółwia w tej kategorii i tyle);
  • nową matrycę 16 megapikseli (czyli milionów trójkolorowych kropek)
    wiele czyli 4 miliony lub 33% więcej i dobrze, ważniejsza jest czułość i małe szumy (choć D3x…);
  • nowa matryca ma nowy zakres ISO (i tu klękamy z szacunkiem) od 100 do 12 800
    jak komuś mało można rozszerzyć od 50 do 204 800 (może trochę szumieć);
  • nowy akumulator… …?
    właśnie nowy i do tego tylko na:  2600 zdjęć
    to dużo, ale staruszek D3 spokojnie robi prawie 4000, a to prawie dwa razy więcej; obecnie zwykle używamy D3s i jako drugi korpus D3 (lub D300s) z tym samym akumulatorem (w D300s tylko do grip’a), jeden typ naładowanych akumulatorów w torbie… i po co to zmieniać?
  • filmy o parametrach … …
    do tego jest kamera? może świat się już tak bardzo zmienił, ale lustrzanka jest do fotografii i koniec.
  • migawka wytrzymuje 400 000 zdjęć
    to też 33% (choć moja w D3 ma ponad 510 000) 
  • bardziej ergonomiczny przycisk spustu migawki
    zmieniony kąt z  28 do 35 stopni
  • auto focus działający od -8EV
  • bezprzewodowe WiFi z nowym modułem WT-5a
    podobnież można sterować bezpośrednio z urządzeń do iOS

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s