Wygląda że zanim wejdzie telewizja Apple, będziemy mieli jeszcze jedną aktualizację AppleTV.

Reklamy

Koniec białego

Produkowany od maja 2006 biały MacBook będący następcą iBook’a, zniknął nie tylko z oferty detalicznej, ale również edukacyjnej. Tym samym pożegnaliśmy na dobre ostatniego białego maka. Pozostały jedynie wyroby z aktualnej serii od MacBook’a Air 11 do iMac 27 cali – wszystkie aluminiowe.

Użytkownicy aluminiowych maków znają ich niepodważalne zalety:

  • sztywność konstrukcji,
  • niska waga,
  • równomierne rozprowadzanie ciepła.

Dla miłośników białego, Apple pozostawiło zasilacze. Od najmniejszego dla iPhone, do największego dla MacBook Pro wszystkie są śnieżno białe we wszystkich wersjach narodowych. Czarne Apple TV nie ma zasilacza, podobnie jak nowy Mac Mini.

 

Testy nowej technologii?

Wszyscy posiadacze Apple TV mieli dziś rano polskiego czasu, możliwość oglądania na żywo koncertu Paul’a McCartney’a.

Ciekawe jakie jest powiązanie plotek o planowanej telewizji Apple nowej generacji z dzisiejszą transmisją. Koncert związany był z promocją najnowszej płyty Paul’a Kisses On the Bottom. Pikanterii sprawie dodaje fakt, że pierwsza transmisja w Apple TV to właśnie koncert jednego z członków The Beatles a jednocześnie udziałowca innej firmy o podobnej nazwie. Zainteresowanych odsyłam do wieloletniego konfliktu Apple as Apple Corps Ltd.

Jeżeli nie jesteście posiadaczami Apple TV, ale posiadacie konto w sklepie iTunes, można przez jakiś czas (ang. Limited time) obejrzeć skrót koncertu i zakupić płytę w promocyjnej cenie (koncert za free, płyta za 9,99 euro).

Wstrzymane zapisy na D800 i koniec legendy

Zastanawiałem się wcześniej czy ludzie potrzebują lustrzanki z tak ogromną liczbą pikseli na matrycy, jak pokazała rzeczywistość potrzebują. Serwis techradar właśnie podał informacje o wstrzymaniu preorederów w niektórych miastach w US. Powodem takiego działania jest ogromne zainteresowanie kupujących nowym produktem firmy Nikon.

Podobnie będą opóźnienia w dostawach pokazanego kilka dni wcześniej modelu D4,

Firma która w 1975 stworzyła pierwszy na świecie aparat cyfrowy, właśnie podała informację o wycofaniu się z rynku fotografii cyfrowej.

Dla porównania z dzisiejszymi cyfrówkami, ta pierwsza miała przetwornik CCD zawierający 0,01 milionów punktów. Czarno-białe zdjęcia zapisywane były na kasetę CC. Zdjęcie tej cyfrówki i jej autora, wraz z ciekawymi informacjami znajdziecie tu. W 1986 roku Kodak (bo oczywiście o tej firmie mowa) jako pierwsza firma na świecie stworzył przetwornik magapikselowy, matryca liczyła 1,4 miliona punktów i umożliwiała wykonanie odbitek 10×15 w jakości porównywalnej z filmem negatywowym.

Oficjalna wiadomość prasowa znajduje się na stronach firmy Kodak.

Efekty dzisiejszego polowania

Zimowe mrozy odpuszczają, słońce za oknem pięknie świeci, wybieramy się z Dinusiem na polowanie (oczywiście bezkrwawe, za broń służy dzisiaj 80-200 AF-S podpięte do D3).

Dino

Jak widać słońce pięknie ogrzewa i ciepło zabarwia kadr. Niestety 200mm to niewiele dla trafienia rybitwy w locie na dużej wysokości, może gdybym miał D800 z kadru… Nie zmieniam zdania 36mpx na dziś w małym obrazku to przesada. Może następnym razem zabiorę D300s i TC1,7.

Wracamy do głównego celu spaceru (Dino ma swój własny cel), czyli polowania na ptaki. Ten karmnik nadaje się do generalnego remontu, jednak nadzień dzisiejszy spełnia swoje zadanie doskonale.

Czasem po obiedzie można uciąć krótką drzemkę.

Niestety towarzystwo Dinusia skutecznie utrudnia zbliżenia i dalsze polowanie, pies ma równie wielką przyjemność „celowania” w ptactwo jak ja. Udaje się jeszcze na sam koniec spaceru trafić ciekawe ujęcie.

I stała się rozdzielczość

Wpis można by rozpocząć od „I Bóg powiedział niech stanie się rozdzielczość i stała się rozdzielczość„, potem zastanowił się co zrobił.

Nikon D800

Miłośnicy marki Nikon i koledzy z innych obozów zapewne już zauważyli premierę nowego D800. Pierwsze wrażenie: niestety spełniły się plotki, 36 milionów punktów na matrycy FX.

Z jednej strony w wojnie o megapiksele to jest szach mat. Koniec wojny którego nikt nie przebije, podobnie jak iPhone 4 położył konkurencję przekraczając 300dpi na wyświetlaczu, tak Nikon D800 doszedł do matrycy, która dokona brutalnej selekcji naszych obiektywów.

Z drugiej strony rozmiar zdjęcia w RAW to około 74MB, moje najszybsze karty SD oferują zapis 45MB/s czyli prawie 2 sekundy na zapis jednego zdjęcia, dla kart CF jest lepiej 90MB/s to i tak prawie sekunda na jedno zdjęcie. Wyjaśnia to maksymalną prędkość 4kl/s przy pełnej rozdzielczości, tym razem nie jest to problem mechaniki tylko elektroniki.

Następny rozdział otwiera postprodukcja, najszybsze czytniki USB2.0 oferują realny transfer około 28MB/s czyli jedno zdjęcie około trzech sekund, procesor, analiza, obróbka, zapis…

Dodam jeszcze archiwizację, jeżeli wybieram 200 dobrych zdjęć z jednego reportażu, 30% po edycji zapisuję w tiff, to pozostaje do zapisania 18GB samych danych źródłowych. Kopie bezpieczeństwa na czterech płytach DVD.

[…]

Kilka lat temu zdjęcia z jednego wypadu nie mieściły się na jednej płycie CD…

Może przesadzam, może wszyscy potrzebują tak wielkich zdjęć, może wszyscy kupujący w tej chwili mają komputery i przestrzeń do składowania i archiwizacji odpowiednio dużą…

D700 miał premierę w październiku 2008, może za ponad trzy lata komputery domowe bez problemu będą obrabiać zdjęcia takiej wielkości.  W sumie nie tak dawno, mój PC AT potrzebował 7 sekund na wczytanie jednego zdjęcia 800×600 w formacie JPG. Pozostawiam D800 dzisiaj profesjonalistom, których stać na 3000USD + 6000USD na Mac Pro.

[…]

Jakości lustrzanki nie można oceniać po czysto marketingowych parametrach. Jakość widać na zdjęciach, więc jeszcze kilka dni zaczekamy na pojawienie się D800 w sprzedaży i na pierwsze praktyczne testy. Na dziś możemy sprawdzić jakość zdjęć z D800 na stronie Cliff’a Mautner’a. Osobiście uwielbiam jego prace, które mogą stanowić wzór dla wielu fotografów ślubnych.

[…]

Jest ogromne zainteresowanie D800 i zdjęciami z niego w efekcie przestawiony powyżej link prowadzi do:

Service Unavailable

Na szczęście dla niecierpliwych Cliff Mautner podał link do swojego starego blogu z nowymi zdjęciami.

 

Stop ACTA #4

Czyli po wielogodzinnej debacie.

Kancelaria Prezesa Rady Ministrów | Transmisje on-line.

Wydajność serwerów okazała się niewystarczająca w odpowiedzi na zainteresowanie internautów (obywateli). Dyskusja ciekawa, choć moim zdaniem niektóre wypowiedzi były nie na temat, inne zaś stanowczo za długie. Ciekawym zjawiskiem pokazującym aktualne znaczenie instytucji typu KRRiT i ZAIKS jest obecność kilku niezależnych transmisji tylko jako strumienie internetowe. Żadna telewizja posiadająca koncesję ani komercyjna, ani publiczna, nie zdecydowała się na uczestnictwo w tej formie życia publicznego. Pojawiały się krótkie wstawki i komentarze, ale zabrakło całościowego przekazu, a przecież nie wszyscy dysponują odpowiednio szerokopasmowym łączem.

Wracając do samego ACTA, dobrze że rozpoczęła się dyskusja, zainteresowanie społeczne w tworzenie prawa. Aspektów jest wiele i z całą pewnością w sieci w najbliższych dniach pojawi się sporo wartościowych wpisów.

Ptaki w ujęciu klasycznym i bardziej przyziemnym

Zwykle zdjęcia ptaków wyglądają podobnie jak poniższe:

Zwierzęta wypełniają znaczącą część kadru, dumnie prezentują rozpostarte skrzydła. Może czasem próbują objąć przyjaciela jak na powyższym przykładzie, może ze zdumieniem odwracają głowę jak na poniższym. Swoją drogą powtórzenie zdjęcia gołębia lecącego z głową do tyłu, jest prawdopodobne jak wygrana w totka.

Zimą spotykamy ptaki w mniej klasycznych dla typowej fotografii pozycjach, nie latające tylko skupione, skulone lub napuszone, siedzące w nasłonecznionych miejscach na ziemi

lub wysoko na drzewach, również w zimowych pozycjach.

Taka kompozycja nie pokazuje samego ptaka, ale warunki w jakich żyje. Wolność i przestrzeń to cechy otaczające te swobodnie poruszające się w trzech wymiarach zwierzęta. Zamiast piękna piór i kolorów (nasze szare gołębie też są niesamowicie kolorowe) pokazanych ciasnym kadrem, otrzymujemy obraz przestrzeni jaka jest normalnym środowiskiem dla naszych latających sąsiadów.