Koniec

Dawno mnie tu nie było…

Ogólnie dawno mnie nie było. Kiedyś napisałem Potrzebuje słońca, wtedy nie widziałem jak bardzo.

Nie było mnie nie tylko na blogu, nie było mnie w pracy, w życiu, w rodzinie, nie było mnie …

 

Słońce daje nam witaminę zdrowia zwaną D, daje również terapię. Nie mam cukrzycy (na szczęście), problemy ze wzrokiem ograniczają się do wymiany co trzy lata okularów, pozostaje to trzecie.

Jeżeli przeczytacie powyższy artykuł będzie łatwiej zrozumieć dlaczego nie pisałem, unikałem znajomych, przygód, podróży, wychodzenia z domu etc. To jest straszne gdy chcesz coś zrobić, ale boisz się „czarnego człowieka”, psa, pająka, komara czy co tam w głowie się zepsuło. Boisz się przyznać, że coś się zepsuło, że nie dajesz rady, że potrzebujesz pomocy … wstyd.

Pewnie dla Was „czarny człowiek” po prawej jest śmieszny, dla mnie wielkim wyzwaniem było usiąść do Photoshopa z piórem w ręku i narysować to co mnie powstrzymywało przed narysowaniem, napisaniem, zrobieniem, wyjściem z domu, czy zwykłym wstawaniem rano.

„Rzeczywistość wyobrażona od nowa” – „ożesz o tym pomyśleć” to coś pasuje jak inne niesamowite cytaty. czas nie tylko wyobrazić sobie rzeczywistość, ale do niej wrócić. Będzie łatwo? Podobnie jak łatwo było przez kilka ostatnich lat, niby było życie, niby wszystko było łatwe, niby .. .. dość. Koniec niby.

Jedno z mocniejszych kopnięć w ciemną nicość, przeplataną galaretowatą niechęcią był artykuł O śmierci, która ratuje życia. Moje życie uratowała Żona i jej miłość, IPiN i jego lekarze, proszki i ich działania (w tym uboczne). Szkoda że Pan Robert Enke nie zaufał wystarczająco żonie, razem mogliby uratować więcej istnień, niż Ona sama. Nie zrozumiecie jak wspaniałą osobą jest moja Żona, która to wszystko przetrzymuje, ciągnie na własnych barkach odpowiedzialność za siebie, otoczenie i jeszcze leczy zwierzęta.

. . .

Dobra, przerwa … KU .. R .. A!

. . .

Nie jest łatwo, ale mam dość twarzy jakby nic się nie działo. Czasem trzeba przystanąć, pokrzyczeć albo popłakać. Człowiek jest bardzo skomplikowanym mechanizmem, który steruje mózg (ten to dopiero jest skomplikowany – czytaj popieprzony). Możesz mieć wszystko poukładane (także zadrość tych którzy tego nie mają), możesz mieć kasę, rodzinę, dobrą pracę i DEPRESJĘ. Nazwałem go/ją po imieniu, wymówiłem głośno i . . . . nic się nie stało (tylko poziom wewnętrznej baterii spadł o 80%). KLIK to understand.

 

To nie tak, że nic nie robiłem przez ostatnie cztery lata, w sumie za swoją pracę wystawiłem 17 faktur. Nie licząc kosztów materiałów i księgowości stanowi to 44% opłat należnych ZUS’owi (bez podatków). Mimo tego nie postąpię jak znany piłkarz, dzięki „IPiN”. Teraz wiem że niezbędne było zamknięcie / zawieszenie działalności gospodarczej, ale powiedzcie to „czarnemu człowiekowi”, on uważał że trzeba walczyć, że nie można się poddać i bać (w tym szczególnie urzędników). Presja społeczna jest znacznie większa niż znajomość tej choroby. TAK, depresja to choroba i wymaga leczenia a nie potępiania, pomocy a nie zarażania się.


Teraz boję się wyjść na świat, tylko troszkę mniej niż ostatnio. Nie mogę stanąć na własnych nogach ze względu na brak pieniędzy, nie mogę popełnić samobójstwa, nie mogę zarabiać pieniędzy, nie mogę się poddać. Mogę naprawiać rzeczy (głównie elektroniczne), mogę pomoc innym którzy walczą z depresją, mogę liczyć na pomoc innych, mogę pokonać DEPRESJĘ.

 

Proszę wybaczyć chaotyczny kształt tego wpisu, nie jest to hołd dla sertraliny, czy państwowego systemu opieki zdrowotnej.  Jest to krzyk wyrwania się ze strachu przed „czarnym człowiekiem„. Macie podobne problemy? Piszcie w komentarzach, wraz z uwagą czy mogę to opublikować, bez niej będzie to korespondencja prywatna, tylko dla odpowiedzi.

 

Aby się nie poddawać: KISS FM greckiego da się nauczyć 🙂

Reklamy

One comment on “Koniec

  1. Wiem o czym piszesz. Przeszedłem parę ładnych lat temu dość radykalny krach, ale cudem jakimś udało się potworowi założyć łańcuchy i okiełznać bestię. Szarpie się skubana i czasem zrywa pęta, ale kiedy już się wie z czym się ma do czynienia i gdzie szukać pomocy, to jest odrobinę łatwiej. Trzym się!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s