Karmimy ptaki, nie ludzi

Nigdy nie byłem i nie jestem przesadnym filantropem. Szanuję pracę i sumienie ludzi, którzy potrafią w ten sposób pomagać innym ludziom. Czasem zdarza się coś co trafia do serca bardziej niż tysiąc słów.

W założeniach ten blog miał być poświęcony głownie fotografii, moja słabość do wyrobów pewnej firmy i inne tematy powodują niezamierzoną różnorodność. Głównie jednak skupiam się na fotografii, dlatego jeżeli piszę o karmieniu to jest do tego powód. Trafiłem zupełnym przypadkiem na poniższą fotografię.

Nie napiszę słowa własnego komentarza, każdy pomyśli to co czuje. Link prowadzi do oryginału.

Reklama

Trzy prezentacje zimy, sposób drugi

Postępujemy podobnie jak poprzednio. Szary zimowy dzień brak słońca, szukamy w kadrze jakiegoś ożywienia.

Zamiast szarego zamrożonego zimowego widoku, mamy ruch. Wprawdzie ruch ten zamrożony jest krótkim czasem naświetlania, ale zima to zima wszystko zamrożone. Zatrzymany w kadrze ptak zajmuje więcej uwagi niż ślady wydeptane w śniegu. Puryści złotej kompozycji przyczepią się do centralnego umieszczenia ruchomego obiektu (w zamrożeniu), ale reguły są by je łamać. Dodatkowe ożywienie stanowi tło, czerwony samochód, żółty budynek. To wszystko jednak mało, aby pokazać zimowe kolory bez słońca.

Środek kadru wypełniłem kolorami namalowanymi przez specjalistów od graffiti. Prawie coś zaiskrzyło kolorami, jednak ciągle brak słońca i szare przygnębiające niebo, zmusza do dalszego poszukiwania pomysłu na zimowe kadry.

Trzecia i ostatnia część przedstawi mój tegoroczny sposób na zimowy brak słońca.