IPhonografia

Czasem się zdarza zobaczyć coś ciekawego. Zwykle w takim momencie brakuje aparatu pod ręką. W takiej sytuacji z pomocą przychodzi aparat wbudowany w telefon.

Poniższe zdjęcie zostało wykonane przy pomocy tego co pod ręką. Okulary z filtrem polaryzacyjnym zostały umieszczone przed obiektywem telefonu i bach. Ciekaw jestem jak oceniacie efekt końcowy.

20130623-163307.jpg

Stacja benzynowa

Mijaliśmy tą stację kilka razy, w dzień przy pełnym słońcu.

HP1_0519-Edit

Postanowiłem sprawdzić jak będzie wyglądała przy zachodzącym świetle.
HP1_0517-Edit

Trzy dystrybutory stojące w grupie, samotne, opuszczone, pośród zalewu turystów.
HP1_0514-Edit-2
Stanowiły swoisty kontrast do panującej dookoła wakacyjnej sielanki.
Dla nich wakacje się skończyły, teraz mają swoją smutną emeryturę.

Brakuje mi

Brakuje mi od paru dni takiego widoku…

Brakuje mi słońca i spokoju. Chętnie zamienię obecny pośpiech, na sposób życia ludzi poznanych w ciągu ostatnich trzech tygodni maja.

HP2_7356

Tęcza na morzem wygląda magicznie.

Smaki Krety

Najważniejsze dla mnie w tutejszej diecie są warzywa. Mają one specyficzny smak, dla ludzi z kontynentu wydają się być „suche”.
Jeszcze to białe słone coś, niby biały ser. Może być albo FE, albo TĄ smakowitą częścią każdego posiłku.
HP2_8266

Wystarczy dodać do nich to co jest najważniejsze dla mieszkańców Krety, czyli wspaniałą tutejszą oliwę. Suche z pozoru warzywa nabierają niesamowitego, bogatego smaku. Podobnie dzieje się z miejscowym pieczywem, można do niego wypić dowolną ilość napojów i tak uczucie „zapchania” pozostanie. Wystarczy kilka kropel oliwy i pieczywo zmienia zupełnie swój charakter.
HP2_8273

Kolejny przysmak, który poznałem tutaj. Pomimo kilku wcześniejszych wyjazdów, dopiero teraz przy pierwszej dłuższej wizycie na południu, poznajemy niesamowite i tanie sposoby tworzenia wyjątkowych smaków. Zwykły włoski makaron spaghetti, podany w soku ze świeżych pomarańczy jest wspaniałym dodatkiem do mięs.
HP2_8283

Na koniec Ντολμάδες (czytaj dolmades) czyli malutkie gołąbki zawijane w liście winogron. Tylko tutaj smakują w taki sposób – może słońce? może świeżość? może morze, które widać znad talerza?
HP2_8279

W tym telegraficznym skrócie pomijam jagnięcinę, królika, baraninę i wiele innych przysmaków, takich jak widoczne na ostatnim zdjęciu ryby.

Ładowanie akumulatorów

Słońce zaczęło się w tym roku wreszcie pojawiać. Czasem jest go niewiele, ale i taką ilość nasza kotka potrafi wykorzystać do swojej ulubionej czynności. Zadziwiająca jest przy tym, umiejętność dopasowania kształtu ciała do grzejącej „plamy” światła.
HP2_5380

Trudny dzień

Czasem tak bywa, że chociaż starasz się najlepiej jak potrafisz, wszystko wychodzi na opak. Czasem życie doświadcza nas takim dniem pod górę.
Nasza Kluska wykorzystuje promienie słoneczne do ładowania akumulatorów. Chciałem zrobić przerysowane kontrastowe zdjęcie prezentujące kotkę wygrzewającą się w promieniach słońca. Jak teraz na to patrzę, wyszło zobrazowanie kota po wojnie nuklearnej.
Kluska_HDR2Jest coś w tym zdjęciu, co bardzo mnie osobiście się bardzo podoba.

Poranek

Dzień jest już coraz dłuższy, wieczorem mamy możliwość wracać do domu kiedy jeszcze jest widno, rano zaś możemy podziwiać wschody słońca budząc się o normalnej godzinie. HP1_9609Na szczęście pogoda się poprawiła i zamiast typowej dla ostatnich dni szarości, mamy piękne słońce od samego rana. Dzisiaj zdecydowanie łatwiej niż ostatnio obudziłem się i zobaczyłem coś takiego jak w załączeniu. W pokoju ciepło, za oknem ciepły widok, dopiero wyjście na balkon z aparatem przypomina, że to jeszcze jest zima. Na zdjęciu nie widać panującego za oknem -6, może temperatura zmieni się tak jak długość dnia.

Trzy prezentacje zimy, sposób drugi

Postępujemy podobnie jak poprzednio. Szary zimowy dzień brak słońca, szukamy w kadrze jakiegoś ożywienia.

Zamiast szarego zamrożonego zimowego widoku, mamy ruch. Wprawdzie ruch ten zamrożony jest krótkim czasem naświetlania, ale zima to zima wszystko zamrożone. Zatrzymany w kadrze ptak zajmuje więcej uwagi niż ślady wydeptane w śniegu. Puryści złotej kompozycji przyczepią się do centralnego umieszczenia ruchomego obiektu (w zamrożeniu), ale reguły są by je łamać. Dodatkowe ożywienie stanowi tło, czerwony samochód, żółty budynek. To wszystko jednak mało, aby pokazać zimowe kolory bez słońca.

Środek kadru wypełniłem kolorami namalowanymi przez specjalistów od graffiti. Prawie coś zaiskrzyło kolorami, jednak ciągle brak słońca i szare przygnębiające niebo, zmusza do dalszego poszukiwania pomysłu na zimowe kadry.

Trzecia i ostatnia część przedstawi mój tegoroczny sposób na zimowy brak słońca.