Tort

Jeden z tortów zrobionych przez moją żonę. Ten konkretny powstał na prośbę naszych znajomych. Osłodził im pierwszy wspólny wieczór, może o tym następnym razem. Zdjęcie powstało w restauracyjnej kuchni, tuż przed wjazdem na salę.

20121122-215841.jpg

Reklamy

Z tęsknoty za kliszą

Nie mogę się zebrać w sobie, aby odkopać schowaną głęboko lustrzankę negatywową, czyli obecnie analogową. Trochę boję się tej magii jaka towarzyszyła każdej zrobionej klatce filmu i tego oczekiwania na wywołanie. Teraz jest łatwiej robimy zdjęcie i od razu widzimy efekt na wyświetlaczu aparatu lub podłączonym komputerze. Jest łatwiej, ale w zamian utraciliśmy tą swoistą magię. Obliczanie parametrów ekspozycji w głowie, korygowanie wbudowanego światłomierza na wyczucie, kadrowanie z małym marginesem aby decyzję podjęć pod powiększalnikiem, to wszystko zabrała nam cyfryzacja. Zamiast ciemni mamy jaśnię (ang. lightroom), zamiast oczekiwania szybkość, zamiast powiększalnika komputer i drukarkę, zamiast zapachu odczynników nic. Kiedyś ograniczała nas długość kliszy zwykle 36 czasem 24 klatki, teraz ogranicza nas pojemność bufora przy zdjęciach seryjnych z prędkością 10 klatek na sekundę. Ilość zdjęć na kartę jest tak duża, że nie stanowi praktycznego ograniczenia.

 

I tak sobie rozmyślając bawiłem się jednym z ostatnich moich zdjęć. Postanowiłem nadać mu wygląd przypominający wspomnienia i miniony charakter odbitek „analogowych”.

Jeszcze jedno się zmieniło, w dawnych czasach licznik odliczał klatki na kliszy i zerowało się go wyjmując film. Obecnie licznik jest bezwzględny jak technologia która go stworzyła, liczy od początku życie naszej migawki. Oczywiście nie mówię tu o tym widocznym na wyświetlaczu liczniku, mam na myśli tego ukrytego krasnala, który przewraca koraliki na swoich liczydłach i efekt wpisuje po cichu do każdego zdjęcia. Powyższe jest z tego względu szczególne, krasnal nadał mu magiczne oznaczenie 518 518 i może chociaż to łączy z dawną magią.

Cztery pory roku, Zima

Do wcześniejszej zabawy w cztery pory roku z jednego zdjęcia, jedynie przy zastosowaniu Topaz Adjust 5, dołączam kolejne rozdziały. Tym razem postanowiłem pobawić się dłużej, czyli przez cztery pory roku. Poniżej pierwsza fotografia z tej serii, ten sam karmnik zapamiętany na matrycy podczas prawdziwej zimy.

Nikon D3, Sigma 24-70/2.8 @ 70mm/2.8, ISO 400, 1/640s.

Cztery pory roku

Postanowiłem fotografować pewien obiekt przez cały rok. Poniżej efekty.

Wiosna

Lato

Jesień

Zima

 

i na koniec obrobiona wersja oryginalna

 

Oczywiście pierwsze zdanie jest żartem. Wszystkie przestawione zdjęcia to jedno zdjęcie.

Tak… przedstawione powyżej obrazki to, to samo zdjęcie zrobione dziś lustrzanką Nikon D3 z obiektywem 80-200 f2.8 AF-S. Różnice zostały wykonane w pakiecie Topaz Adjust, ostatnie to efekt „Heavy Pop Grunge HDR Collection”.

Ślisko jak to w zimę

Poniższe zdjęcie stanowi ilustrację dzisiejszej sytuacji na drogach. Przedstawia załogę Jan Chmielewski Robert Hundla w samochodzie Citroen C2-R2 MAX podczas Barbórki 2010. Dramaturgia podkreślona w Topaz Fusion.

Świecące naklejki bez flesza

Poniższe zdjęcie przedstawiające załogę Kajetan Kajetanowicz i Jarek Baran w parku serwisowym na Bemowie podczas rajdu Barbórka 2010, mimo niewielkiej prędkości zostało wykonane z panoramowaniem. Pomimo przysłony domkniętej do f9 wszystko poza samochodem wydaje się nie ostre, rozmazane. W rzeczywistości efekt ten jest zależny od czasu naświetlania 1/80 sekundy i ruchu aparatu z obiektywem śledzącego samochód. Poza samochodem który poruszał się w takim tempie jak patrzący na niego obiektyw, wszystko na tym zdjęciu jest delikatne poruszone. Ten efekt dosyć dobrze widać na kołach, które pomimo że samochód sprawia wrażenie jakby stał, obracają się przed oczami widza.

Naklejki na samochodzie wyglądają, jakby przy wykonywaniu zdjęcia była zastosowana lampa błyskowa. Ma ona tę właściwość, że doświetlając nieznacznie kadr w bardzo zdecydowany sposób akcentuje niektóre naklejki. Widać to doskonale na zdjęciu Dominika Kalamusa w galerii autoklub.pl z ubiegłorocznej Pani Karowej. Tym razem zdjęcie było wykonane bez lampy błyskowej, finalny efekt uzyskany został poprzez Topaz Detail 2 efekt Deep Blue Sky.

Następne zdjęcie zostało wykonane dzień wcześniej przed badaniem technicznym, przy padającym śniegu i z lampą błyskową. Widać jednocześnie światło flesza odbijające się w naklejkach wieloryba i płatkach śniegu.

Kontrasty

Czasami nie wszystko wygląda tak jak było zaplanowane, że ma wyglądać. Na przykład rajd dla niego jest znacznie szybszy niż dla nas.

Klasyczna agrafka wygląda tak (no nie zupełnie Topaz ją zmienił, ale kształt pozostał).

Wybaczcie przesadę, ale w tym wypadku daje to niesamowity i wyjątkowy wygląd tego zakrętu. Oczywiście dla kontrastu zdjęcie jest zrobione latem, a gaje oliwne nie są pokryte śniegiem, którego obecnie nie brakuje za naszymi oknami.

Jeżeli kogoś przeraża myśl, że można ten zakręt pokonać znacznie szybciej niż sobie wyobraża, to na ochłodę pozostaje hotelowy basen nocą. Zimą nie jest pokryty ani śniegiem, ani lodem.

I to stanowi największy kontrast do naszej zimowej codzienności. Dla porównania temperatura u nas i w okolicach basenu na ilustracji po prawej stronie.

Oczywiście jest to aktualna temperatura w chwili dodawanie tego wpisu, czyli połowa stycznie wieczorem.

Nowy mieszkaniec

Dzisiaj miałem napisać, że doczekałem się zimy. Łatwo to poznać po artykułach prasowych, które jak co roku opisują zaskakujące zdarzenie. Stało się tak i w tym roku., otóż 14 stycznia „zima zaskoczyła drogowców”. Widocznie ostatnie dwa miesiące znacząco obniżyły ich czujność.

Czujność i ciężką pracę urzędników, z właściwą sobie perspektywą, przedstawia Autor strony Pani Halinka. Od dawna już żaden komiks tak mnie nie rozbawił. Polecam ze względu na humor jak i na świetną oprawę graficzną.


Wracając do meritum tego wpisu. Zima jak wiadomo to ferie, a ferie to nieobecność dzieciaków (czasem i rodziców). Zabawki w kąt, a milusińscy pod dobrą opiekę sąsiadów. W taki właśnie sposób trafił do nas osobnik niewysokiego wzrostu, żółtego koloru (z okrągłymi oczami), posiadający nawyk obrastania w piórka. W przeciwieństwie do wspomnianych wcześniej urzędników, jemu to pasuje.

Dziwne kolory na zdjęciu te efekt oświetlenia opartego o diody LED. Niby dają białe ciepłe światło, jednak na zdjęciach wychodzi ono bardzo dziwnie. Jak na razie nie znalazłem właściwej metody korekcji tych przebarwień na etapie wywoływania. Najlepszym rozwiązaniem było by oświetlenie światłem błyskowym, jednak ze względu na stres modela ta metoda nie może być stosowana. Zdjęcie zostało poddane korekcie kolorów i obrobione przy pomocy Topaz Fusion for Aperture Detal 2 efekt Bold Detail.

 

Skoro już leży śnieg i mam nadzieję, że trochę poleży zamiast zamieniać się w błotnistą szarą papkę, to jeszcze poproszę drogocenne świecące słońce.